Jesteś tutaj
Strona główna > Moda i uroda

Samoopalacze, czyli ekspresowe i domowe opalanie

Lato zbliża się wielkimi krokami, co oznacza, że już niedługo znacznie częściej włożymy krótkie spodenki czy przewiewne sukienki. Przeszkadzać może nam tylko jedno – nasza blada skóra, która nie będzie wyglądać zbyt zachęcająco. Zanim znajdziemy czas na opalanie się, możemy zastosować znacznie prostszy zabieg – wystarczy kupić samoopalacz lub balsam brązujący.

Jak łatwo się domyślić, oba rodzaje preparatów są znacznie bezpieczniejsze od popularnego niegdyś solarium. Warto jednak pamiętać, że kosmetyki nadają skórze pewien specyficzny odcień (zależy od marki i rodzaju produktu), wobec czego otrzymany efekt zawsze będzie choć w części różnił się od naturalnej opalenizny.

Samoopalacze: co warto wiedzieć?

Samoopalacz to preparat, który pozwoli nam na uzyskanie pożądanej przez nas opalenizny bez wystawiania ciała na działanie promieni słonecznych. Oznacza to, że cały proces odbywa się bez wytwarzania melaniny (czyli naturalnego barwnika skóry), który powstaje właśnie podczas ekspozycji skóry na światło. Stosując samoopalacz zapobiegamy tym samym możliwym konsekwencjom opalania, czyli poparzeniom słonecznym, przebarwieniom skórnym czy starzeniu się skóry.

Mity związane z samoopalaczami

Jeszcze do niedawna kosmetyki umożliwiające uzyskanie efektu naturalnie opalonej skóry były uważane za niezwykle szkodliwe dla skóry. Dodatkowo wiele kosmetyczek ostrzegało (i nadal ostrzega) przed skutkami źle nałożonego preparatu – mowa o jaskrawym, pomarańczowym kolorze czy dużych, nieroztartych plamach, które wyglądają niezwykle nieestetycznie.

Czym kierować się przy wyborze samoopalacza?

Wybór samoopalacza jest pod niektórymi względami podobny do wyboru właściwego podkładu. Pierwszym i najważniejszym czynnikiem, na który należy zwracać bezwzględną uwagę, jest kolor naszej skóry, a w przypadku samoopalacza – kolor naszej karnacji. Zasadniczo wybór preparatu mającego zapewnić nam efekt naturalnej opalenizny jest prostszy niż wybór podkładu (najczęściej możemy wybierać jedynie między dwiema opcjami – do jasnej i ciemnej karnacji), jednak i tak znaczna część kobiet popełnia w tym przypadku błąd. Jaki? Najczęściej wybierają zbyt ciemne samoopalacze, które na twarzy wyglądają jak nienaturalna maska; z kolei jeśli panie o ciemniejszej karnacji zdecydują się na jaśniejszą wersję, mogą być niemile zaskoczone żółtymi tonami, jakie pojawią się na ich skórze po użyciu kosmetyku.

Przy zakupie samoopalacza warto także zwrócić uwagę na jego konsystencję. Producenci oferują zarówno preparaty żelowe jak i kremy, spraye czy pianki. Wybór warto dostosować do typu skóry, jaką posiadamy – jeśli zmagamy się z cerą tłustą, warto zaopatrzyć się w samoopalacz w piance. Z kolei posiadaczki suchej skóry powinny rozważyć zakup kremu, który posiada w swym składzie substancje nawilżające.

Uwaga: najlepiej zaopatrzyć się w dwa osobne samoopalacze (do ciała i do twarzy). Dlaczego? Samoopalacze przeznaczone do twarzy nie zawierają zazwyczaj olejków natłuszczających, które negatywnie wpływają na skórę, zatykając pory. Należy jednocześnie pamiętać, że oba samoopalacze powinny być tej samej firmy (tak, by kolor opalenizny nie różnił się).

Samoopalacze oferuje większość drogerii stacjonarnych i internetowych, w tym drogeria Rossmann.

model-959087_640fot. pixabay.com

Dodaj komentarz

Top